27th October, 2009

dźwirzyno.

posted 2 years ago

Leżę na łóżku. Jest już bardzo późno. Noc jest wyjątkowo ciemna, ale z ogromem gwiazd na niebie. Specjalnie nie zasłoniłam okna. Chce je podziwiać. Patrząc w gwieździste niebo widzi się przeszłość i można też zobaczyć przyszłość. Patrząc w nie, zapominamy o innych, zapominamy o świecie. Oddalamy się w otchłań, gdzieś daleko we wszechświat. Otwiera się przed nami sfera marzeń i wspomnień. Nie mogę spać, patrząc  w dal, widzę plaże. Zachód słońca, czuję delikatny wiatr i słyszę szum, uderzających delikatnie o brzeg, fal. Słyszę śmiechy beztroskich dzieciaków, biegających z podwiniętymi nogawkami po wodzie. Patrzę w prawo widzę parę, całują się, wiedzą, że za kilka dni przyjdzie im się rozstać, nie chcą tracić ani minuty z tego czasu, który im został. Patrzę w lewo, siedzi grupka przyjaciół, znają się od lat, ale widują się tylko raz w roku. Śmieją się i wspominają wydarzenia  wczorajszego dnia. Chcą je dobrze zapamiętać, by nigdy nie uleciały im z pamięci. A ja siedzę po środku sama. Patrzę na nich oczyma mojej wyobraźni, oczyma moich wspomnień i widzę siebie, jak całuję się po prawej stronie i jak się śmieje po lewej. Widzę siebie sprzed wielu lat, kiedy żyło się beztrosko. Nie było problemów większych jak kończące się pieniądze od rodziców i nieszczęśliwe zauroczenie. Dziś, leżąc w łóżku, patrząc w gwiazdy, chciałabym przeżyć tamte chwile jeszcze raz, mieć problemy tamtych lat. Marzę o chwili beztroski , o chwili zapomnienia.  

 

Copyright © 2009 sznurekwgłowie All rights reserved.
TumbleDesk Theme by Dave & Laptop Geek.