January 2010
3 posts
“Wszelkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy”
– einstein
Jan 26th
no title
Dawno nic nie pisałam, a myślę, że powinnam była. Jednak fakt przelania emocji na klawiaturę komputera niesamowicie pozwala człowiekowi zdystansować się do tego co go otacza. Dlaczego przestałam pisać w takim razie? Jest jeden zasadniczy powód. Są osoby, które jednak czytają moje twórcze żale i niestety odczytują je przeciwko sobie, a ja tylko chciałam uwalniać swoje emocje. Z racji tego, że w...
Jan 24th
“Trudno przekonać samego siebie, że miejsce, w którym przebywamy, jest naszym...”
– Jonathan Carroll
Jan 24th
November 2009
3 posts
Nov 15th
czas wracać
mowi sie, że było miło, ale się skończyło. Było miło i nie miło w sumie, ale fajnie było wrócić na stare śmieci. Szkoda, że tak krótko. Potrzebowałam tego powrotu, to tak jabym naładowała baterie, nabrałam trochę domowego jedzenia i jutro 7:32 powrót do warszawskiej rzeczywistości.  Wkręce się w wir -  uczelnia, akademik, praca i jakoś to zleci do grudnia. Do połowy grudnia. Dobrze, że jest tam...
Nov 1st
Nov 1st
October 2009
12 posts
“Sama wiesz, czym jest szczęście. To nie jest coś, co można schować i wyjąć,...”
– Margit Sandemo
Oct 31st
Oct 28th
“Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta...”
– Antoine de Saint-Exupéry
Oct 28th
do domu
jutro jadę do domu. Tak bardzo się cieszę tym faktem. Jakby mi ktoś kilka miesięcy temu powiedział, że będę aż tak tęsknić za domem to bym go, delikatnie mówiąc, wyśmiała. Zawsze marzyłam o wyprowadzce z domu. Już jako szczeniak się odgrażałam, że jak tylko skończę 18 lat to się wyprowadza. No i się wyniosłam, co prawda dopiero po 20, ale to zrobiłam. A teraz tęsknie, za spokojem, który zapewniał...
Oct 28th
?
Wybrałam  się na spacer. Muszę pooddychać świeżym powietrzem. Mam już dość tego zgiełku i papierosowego dymu. Kiedyś, gdy paliłam, nie przeszkadzał mi on, wręcz delektowałam się nim. Fascynował mnie dym wypuszczany z ust. Pomagał się skupić. Pojawiały się nowe pomysły w głowie. A teraz, a teraz ten zapach mnie drażni, budzi we mnie wstręt. Czasem nachodzi mnie ochota by zapalić. Stojąc na...
Oct 26th
dźwirzyno.
Leżę na łóżku. Jest już bardzo późno. Noc jest wyjątkowo ciemna, ale z ogromem gwiazd na niebie. Specjalnie nie zasłoniłam okna. Chce je podziwiać. Patrząc w gwieździste niebo widzi się przeszłość i można też zobaczyć przyszłość. Patrząc w nie, zapominamy o innych, zapominamy o świecie. Oddalamy się w otchłań, gdzieś daleko we wszechświat. Otwiera się przed nami sfera marzeń i wspomnień. Nie mogę...
Oct 26th
Oct 26th
mały ponczik w wielkim mieście
to już ponad miesiąc odkąd się przeprowadziłam to aglomeracji warszawskiej. I jakoś nie mogę się przyzwyczaić do tempa życia, jakie wymusza na mnie to miasto. Wszędzie biegiem i wszędzie spóźniona, niewyspana i totalnie zmęczona. Zastanawiam się czy dobrze zrobiłam. Są plusy tego miasta, uczelnia, klimat w nocy i on. Niestety jest jeden ogromny minus. Tęsknie za dawnym życiem, za beztroską i...
Oct 26th
coś intrygującego
słuchając soundtacku z ‘a very long engagement’ postanowiłam tu napisać kilka zdań. Jest już dosyć późno i tak właściwie powinnam iść spać, jeżeli zamierzam jutro jakoś funkcjonować na uczelni i choć odczuwam zmęczenie po 10 godzinach pracy, to jednak mam silną potrzebę napisania czegokolwiek. Zawsze zastanawiam się od czego zacząć i  zawsze mam z tym problem. Tym razem nie jest...
Oct 25th
Oct 25th
“Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych...”
– Amelia
Oct 25th
ponczi ma nowy blog
co tu dużo pisać, pod namową mojego ukochanego założyłam już kolejny blog, ponoć lepszy niż wszystkie poprzednie, które w życiu zakładałam. Ma wiele fajnych opcji, ale czy to zmieni fakt, że moje blogi istnieją w czeluściach Internetu a ja już nawet nie pamiętam do nich haseł. Było ich sporo, a jak będzie z TYM? zobaczymy… czas pokaże czy to ma sens. Póki co mam nawet zapał go prowadzić, ale...
Oct 25th